Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miejskie Przedszkole nr 63 im.Janusza Korczaka w Bytomiu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miejskie Przedszkole nr 63 im.Janusza Korczaka w Bytomiu. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 maja 2016

Miejskie Przedszkole nr 63 im.Janusza Korczaka w Bytomiu -POWIETRZE


Grupa „ŻABKI” – 5,6-latki
 W drugiej połowie kwietnia przedszkolaki przystąpiły do ostatniego etapu projektu edukacyjnego „Żywiołki” – długo wyczekiwanych zabaw z powietrzem. Podczas zajęć przeprowadzaliśmy liczne eksperymenty i zabawy badawcze, wykonywaliśmy prace plastyczne oraz oglądaliśmy bajki edukacyjne. Podobnie jak w poprzednich etapach projektu założyliśmy kącik tematyczny, w którym gromadziliśmy potrzebne materiały. W celu podsumowania cyklu zajęć o powietrzu wykorzystaliśmy karty uczestników i naklejki. Aby usystematyzować naszą wiedzę zorganizowaliśmy „Quiz o czterech żywiołach”, podczas którego wybraliśmy Królową  Żywiołów.
Zgodnie z wymaganiami projektu, w poniższych punktach opisaliśmy nasze działania.

1.  KĄCIK TEMATYCZNY

W naszym kąciku tematycznym znalazły się  wszelkiego rodzaju materiały dotyczące omawianego żywiołu powietrza. Umieściliśmy w nim książki, przybory do ćwiczeń oddechowych (m.in.: piórka, bibułki, wiatraczki, słomki) oraz akcesoria, które były nam potrzebne do przeprowadzania doświadczeń (m.in. wentylator, suszarka, wachlarz). Przez cały czas omawiania żywiołu dzieci mogły swobodnie korzystać z wszystkich materiałów, co też chętnie czyniły.

2. DOŚWIADCZENIA I EKSPERYMENTY: 

 Aby w sposób wyczerpujący i przystępny zapoznać dzieci z Żywiołkiem Powietrza przeprowadziliśmy szereg doświadczeń i eksperymentów. Nasze rozważania zaczęliśmy od szukania dowodów na istnienie powietrza. W tym celu przygotowałam baloniki. Przedszkolaki opisywały  ich wygląd (nienadmuchany, pusty), a następnie chętne dzieci próbowały nadmuchać swój balonik i zastanawialiśmy się co  się stało i dlaczego. Okazało się, że balony urosły ponieważ znalazło się w nich powietrze. Po wypuszczeniu powietrza z balonu doszliśmy do wniosku, że powietrze jest wszędzie, wypełnia całą przestrzeń wokół nas.
Następnym krokiem była próba odpowiedzi na pytanie „Czym tak naprawdę jest powietrze?”.  Bardzo pomocni okazali się tutaj bohaterowie bajki „Rodzina Pytalskich”, którzy pomogli nam zrozumieć, skąd się bierze powietrze. Poruszając takimi przedmiotami jak wachlarz, plastikowe krążki czy gazety wprawialiśmy w ruch powietrze. W ten prosty sposób upewniliśmy się, że wiatr to nic innego jak ruch powietrza. Próbowaliśmy zrobić wiatr wykorzystując takie przedmioty jak wentylator, suszarka do włosów, balony, a także nasze usta i ręce. Największą radość sprawiło dzieciom „wytwarzanie” wiatru przy pomocy balonów.
Podczas naszych zabaw poznaliśmy również niektóre właściwości powietrza. Zastanawialiśmy się czy można „dotknąć” wiatru? Podczas zabawy z wentylatorem i suszarką do włosów okazało się, że dzieci czują podmuch na twarzy. Dzieci stwierdziły, że wiatr nie może nas złapać za rękę, ale możemy mieć wrażenie jego dotyku na naszej skórze.
Aby sprawdzić czy możemy „zobaczyć” powietrze zaproponowałam dzieciom zabawę z kolorowymi wstążeczkami. Następnie rozłożyłam na stoliku różne przedmioty i poprosiłam dzieci, aby skierowały na nie wentylator, suszarkę lub wypuszczały w ich kierunku powietrze z baloników. Okazało się, że wszystkie zgromadzone przedmioty – wstążeczki, piórka, wata, piłeczka pingpongowa – przesuwają się. Stąd prosty wniosek, że powietrza nie widzimy, ale możemy zaobserwować jego działanie na różne przedmioty. 
Następnie puściłam dzieciom nagranie z odgłosami świszczącego wiatru. Przedszkolaki bez problemu rozpoznały dźwięki wiatru i sformułowały wniosek, że wiatr można usłyszeć w przyrodzie. Zaproponowałam im również zabawę z butelkami w „mowę wiatru” – dzieci dmuchały przy wlocie butelki tak, aby wydobyć dźwięk. Dzieci dowiedziały się, że powietrze wdmuchiwane w niektóre instrumenty muzyczne ulega przekształceniu i słyszymy muzykę.
Kolejna zabawa z wiatrem angażowała nasze nosy – sprawdzaliśmy czy powietrze ma zapach. Do pojemniczka umieszczonego w pewnej odległości od dzieci wlałam perfumy i włączyłam wentylator. W wyniku eksperymentu dzieci zgodnie stwierdziły, że powietrze nie ma zapachu, ale może go przenosić.
Podczas następnej zabawy sprawdzaliśmy czy powietrze jest w stanie podnieść pusty plastikowy kubeczek. Dzieci wkładały pusty balon do kubka i próbowały go nadmuchać. Kiedy ścianki balonu naciskały na kubek okazało się, że możemy go podnieść.
Zastanawialiśmy się również, czy powietrze ma ciężar i czy możemy je zważyć. Aby to sprawdzić zrobiliśmy własną wagę - pośrodku cienkiej pałeczki przywiązaliśmy sznurek, drugi jego koniec zawiesiliśmy na haku. Dzieci nadmuchały dwa baloniki, tak aby jeden był większy, a drugi mniejszy. Następnie umieściliśmy balony na końcach naszej wagi. Okazało się, że koniec z większym balonem opadnie w dół. Wysnuliśmy więc wniosek, że większy balon jest cięższy, ponieważ zawiera więcej powietrza. A stąd prosty wniosek, że powietrze ma swój ciężar i im go więcej, tym jest cięższe.
„Woda do góry nogami”  było eksperymentem, który wywołał bardzo duże zaskoczenie u dzieci. Nalaliśmy wody do kieliszka i przykryliśmy go gładkim kawałkiem kartonu (pocztówką). Przytrzymując kartonik odwróciliśmy kieliszek do góry nogami. Jakże wielkie było nasze zdumienie gdy po odwróceniu kieliszka woda wcale się nie wylała. Okazało się bowiem, że na kartonik naciska powietrze, które zatrzymało wodę w kieliszku.
Zrobiliśmy również rakietę z balona i urządziliśmy wyścigi. Okazało się, że powietrze wewnątrz balonika zostało ściśnięte w bardzo małej przestrzeni. Kiedy powietrze zaczęło wydobywać się przez szyjkę balonika powodowało jego ruch w przeciwną stronę.
Dowiedzieliśmy się również w jaki sposób działa spadochron i co ma z tym wspólnego powietrze. Okazało się, że siła grawitacji ściąga spadochron w kierunku ziemi, trochę powietrza zbiera się jednak pod nim. Powietrze to, nieco ściśnięte stawia opór i powoduje, że spadochron spada wolniej. Aby to sprawdzić puszczaliśmy zabawki z drabiny ze spadochronem i bez i obserwowaliśmy jaka jest różnica w ich drodze na ziemię. W każdym przypadku okazało się, że przedmioty które miały spadochron spadały wolniej. Również ciężar przedmiotów miał znaczenie – przedmioty cięższe mimo obecności spadochronu spadały szybciej.
Ważnym elementem naszych zabaw z powietrzem były zabawy oddechowe. Próbowaliśmy zobaczyć pęcherzyki powietrza dmuchając przez słomkę zanurzoną w wodzie oraz urządziliśmy zawody w dmuchaniu na piórka.
Każde z proponowanych przeze mnie działań spotkało się z dużym entuzjazmem przedszkolaków.

3. POMYSŁY PLASTYCZNE

Jedną z form przybliżania dzieciom żywiołu powietrza była aktywność artystyczna. Podczas zajęć kolorowaliśmy Żywiołka Powietrza, a jego włosy wykleiliśmy kawałkami białej bibuły. Do jednej z zabaw badawczych na świeżym powietrzu niezbędne nam były wiatraczki. Postanowiliśmy je wykonać własnoręcznie, a następnie umieściliśmy w kąciku poświęconym żywiołkowi. Ponieważ przedszkolaki zastanawiały się jak to jest latać wykonaliśmy przestrzenny obrazek „Nasza podróż balonem w chmurach”. Wykonaliśmy także rysunki przedstawiające zaobserwowane przez nas podczas spaceru sytuacje zanieczyszczające powietrze.

4. ŻYWIOŁ W NASZEJ OKOLICY: 

Na poszukiwania powietrza wybraliśmy się do naszego ogrodu przedszkolnego. Obserwowaliśmy kołyszące się gałęzie drzew, kolorowe wstążeczki, a także trzymane w ręce zrobione z papieru wiatraczki. Podczas zabaw i eksperymentów okazało się, że powietrze jest wszędzie wokół nas. Powietrze nierozerwalnie wiąże się z lataniem. W związku z tym miejscem, które kojarzyło się dzieciom z omawianym żywiołem jest lotnisko. Okazało się, że część przedszkolaków odwiedziła z rodzicami lotnisko w Pyrzowicach, aby podziwiać start samolotów. Również całkiem niedaleko, bo w Chorzowie, znajduje się stacja klimatologiczna, która prowadzi poglądowe lekcje dla szkół podstawowych, gimnazjalnych i studentów. Niestety jesteśmy jeszcze za mali, aby w takich lekcjach brać udział, ale za kilka lat, kto wie…

5. POTRZEBNY I NIEBEZPIECZNY:

Przybliżając dzieciom żywioł jakim jest powietrze starałam się ukazać dzieciom jego przydatność w naszym codziennym życiu. Podczas zabaw i eksperymentów okazało się, że powietrze jest wszędzie – wypełnia całą przestrzeń wokół nas. Próbując odpowiedzieć na pytanie „Po co nam jest powietrze?” dowiedzieliśmy się, że wszystkie istoty żywe – ludzie, zwierzęta, rośliny potrzebują tlenu zawartego w powietrzu, gdyż bez niego nie ma życia. Okazało się, że oddychając wciągamy powietrze do płuc. W płucach jeden z gazów znajdujących się w powietrzu, który nazywany jest tlenem, dostaje się do krwi. Krew przenosi tlen do wszystkich części ciała i uwalniana jest energia gromadzona w jedzeniu. I właśnie dzięki tej energii możemy żyć. Doszliśmy do wniosku, że wiatr jest bardzo ważny, ponieważ przenosi on pyłki roślin, które dzięki niemu rozmnażają się. Przy pomocy ilustracji omówiliśmy różne sposoby praktycznego wykorzystania powietrza przez człowieka. Dowiedzieliśmy się, że ludzie wykorzystują siłę wiatru do produkcji energii – istnieją specjalne elektrownie, gdzie za pomocą ogromnych wiatraków jest wytwarzany prąd. Ponadto każda mama i każdy tata suszy przecież pranie, a delikatny wietrzyk przyspiesza ten proces. To wiatr porusza gałęziami drzew i chłodzi nas w upalne dni. Gdyby nie wiatr nie byłoby zabawy latawcami. Okazało się też, że każdy z nas nieświadomie wykorzystywał powietrze podczas zabawy piłką dmuchaną, pływania z kołem ratunkowym czy choćby gry na flecie, albo zabawy gwizdkiem. To właśnie dzięki wiatrowi możemy pływać żaglówką, czy latać szybowcem i na lotni. Podczas eksperymentów okazało się, że również w przypadku spadochronów lub lotu balonem człowiek nauczył się wykorzystywać powietrze na swój użytek. Dowiedzieliśmy się również, że powietrze to potężny żywioł, który może stanowić zagrożenie. Rozmawialiśmy o zjawiskach jakimi są huragany i wichury, które są negatywnymi zjawiskami – potrafią zniszczyć ludziom całe domostwa, zabierają dachy i łamią drzewa. Podczas rozważań zajęliśmy się również tematem zanieczyszczania powietrza przez człowieka. Poznaliśmy źródła zanieczyszczeń oraz niebezpieczeństwa wynikające ze skażenia powietrza oraz ich skutki dla zwierząt, roślin i ludzi. Zastanawialiśmy się co każdy z nas może zrobić, aby powietrze było czyste. W celu omawiania tych zagadnień wykorzystaliśmy ilustracje, układanki, książki i opowiadania.

6. ZABAWY RUCHOWE:

Dopełnieniem zajęć podczas których poznawaliśmy różne oblicza żywiołu jakim jest powietrze były zabawy ruchowe, jak na przykład: 
·         „Woda, ogień, powietrze” – zabawa orientacyjno-porządkowa
Dzieci poruszają się po sali swobodnie w rytm piosenki „Cztery żywioły”. W czasie przerwy z muzyce wykonują umówione wcześniej czynności:
                            - na hasło „ziemia” – stają w bezruchu
                            - na hasło „ woda” – nie mogą dotknąć podłogi (wchodzą na ławeczkę,
                                                              krzesło)
- na hasło „ogień” – biegną do ściany i ustawiają się do niej plecami
- na hasło „powietrze” – naśladują szum wiatru
·         „Wiatr i liście” – zabawa orientacyjno-porządkowa
Podczas wiatru (nagranie) dzieci-liście wirują po sali. Gdy wiatr przestaje wiać (pauza) liście opadają na ziemię – dzieci robią przysiad podparty.
·         Zabawa ruchowa „Wiatr i latawce”
Dzieci otrzymują apaszki – latawce. Podczas akompaniamentu poruszają się po sali
trzymając nad głowami apaszki- latawce. Gdy akompaniament milknie puszczają chustki
i obserwują ich powolne opadanie. Na pojawienie się akompaniamentu podnoszą apaszki
 i zabawa rozpoczyna się od początku.
·          „Wieje wiatr, ucichł wiatr” – zabawa orientacyjno-porządkowa   
Dzieci poruszają się po dywanie w tempie wygrywanym bębenku. Na umówione hasło – „wieje wiatr” zatrzymują się w rozkroku i poruszają w górze rękami jak wiatr gałęziami drzew. Na hasło „ucichł wiatr” stoją spokojnie i nie poruszają się.

·         „Od wietrzyka do huraganu” – zabawa z wykorzystaniem chusty animacyjnej KLANZA i kolorowych bibułek












niedziela, 13 marca 2016

Miejskie Przedszkole nr 63 im.Janusza Korczaka w Bytomiu - OGIEŃ

1.  KĄCIK TEMATYCZNY. W naszym kąciku tematycznym znalazły się  wszelkiego rodzaju materiały dotyczące omawianego żywiołu ognia. Umieściliśmy w nim m.in.  książki, układanki, gry oraz akcesoria, które były nam potrzebne do przeprowadzania doświadczeń. Przez cały czas omawiania żywiołu dzieci mogły swobodnie korzystać z wszystkich materiałów, co też chętnie czyniły. Przygotowaliśmy również specjalną tablicę, na której umieszczaliśmy ilustracje związane z żywiołem.
2. DOŚWIADCZENIA I EKSPERYMENTY. Doświadczenia i eksperymenty zajmowały nam najwięcej czasu w realizacji tematu. Każdorazowo poprzedzone były pogadanką nt. bezpieczeństwa oraz tego, iż samodzielne zabawy z ogniem są surowo zabronione i mogą być przeprowadzane tylko i wyłącznie w towarzystwie osoby dorosłej.
  • Poznanie właściwości ognia poprzez jego obserwację. Tak też doszliśmy do wniosków, że ogień daje ciepło i światło, barwy ognia to: błękit, żółty, czerwony i pomarańczowy. Zauważyliśmy, że płomień ognia porusza się od podmuchów wiatru (nazwaliśmy to zjawisko „tańcem ognia”) i bardzo łatwo się rozprzestrzenia gdy natrafi na łatwopalne przedmioty.
  • Zapalaliśmy świeczki obserwując, iż im więcej świeczek zostało zapalonych tym jaśniej było w pomieszczeniu.
  • Obserwowaliśmy, jak spalają się papierowe i drewniane przedmioty, oraz co powstaje, po wygaśnięciu ognia (dym, zapach spalenizny, popiół, zwęglenie)
  • Dowiedzieliśmy się, że ogień potrzebuje dostępu do tlenu, by móc płonąć.  Zakrywaliśmy płomień świecy słoikami różnej wielkości i doszliśmy do wniosku, że najszybciej ogień gaśnie, gdy zostanie zakryty najmniejszym pojemnikiem, gdyż tlen w nim zawarty kończy się szybciej, niż w dużym słoiku.
  • Wytwarzaliśmy gaz gaśniczy. Płonącą świecę umieściliśmy w misce. Dookoła świecy rozsypaliśmy sodę oczyszczoną, po czym wlaliśmy do niej ocet. Wytworzył się gaz, który spowodował gaśnięcie świecy. Następnie sprawdzaliśmy, jak długo gaz unosi się w obrębie świecy – zapalaliśmy zapałkę i próbowaliśmy zapalić świecę umieszczoną w misce. Niestety zanim zdołaliśmy przystawić zapałkę do knota świecy, płomień gasł. W podobny sposób robiliśmy gaśnicę z balonu. Sodę wsypaliśmy do naczynia z wąską szyjką, wlaliśmy ocet po czym szybko założyliśmy balon na szyjkę butelki. Balon wypełnił się gazem. Potem zdjęliśmy balon i wypuściliśmy gaz w nim zawarty w stronę płomienia, który zgasł.
Jako, że ogień jest jednym ze źródeł światła, przeprowadzaliśmy również doświadczenia ze światłem:
  • Rozszczepialiśmy światło za pomocą wody, lustra i latarki tworząc tęczę. Obserwowaliśmy, jakie kolory ma tęcza, kolorowaliśmy tymi barwami koła podzielone na trójkąty (każdy trójkąt w innym kolorze). Dowiedzieliśmy się tym samym, że światło wcale nie jest białe, lecz kolorowe. Poruszając się jednak z dużą prędkością daje wrażenie białego. Aby to udowodnić przyklejaliśmy nasze tęczowe koła do mieszadeł miksera, które obracały  się z dużą prędkością. Kolory zlewały się ze sobą przybierając białą barwę.
  • Sprawdzaliśmy, od czego światło się odbija, przez co przechodzi, a co nie przepuszcza światła, rzucając promienie światła na przedmioty wykonane z różnego materiału (lustro, woda, kartka papieru, drewniana deseczka, metalowa tacka, plastikowa tacka).
  • Urządziliśmy teatr cieni, którego bohaterem był Smok Wawelski ziejący ogniem.
  • Odbijaliśmy na ścianie cienie naszych dłoni i rąk, których ułożenie przypominało różne zwierzęta, przedmioty i postacie.

3. POMYSŁY PLASTYCZNE.
  • Wykonanie Żywiołka Ognia poprzez wyklejanie kawałkami żółtej, czerwonej i pomarańczowej bibuły.
  • Wykonanie smoka ziejącego ogniem z rolki po papierze toaletowym i pasków bibuły (przy okazji jest to świetne ćwiczenie oddechowe ;) )
  • Wykonanie „tęczowych kółek”
  • Malowanie ogniska farbami plakatowymi, używając odpowiedniej palety barw.
  • Wykonanie świeczników ze szklanych słoiczków oklejonych skrawkami bibuły.
  • Malowanie sadzą. Do zapalonych świeczek przykładaliśmy spód talerzyka a potem tą sadzą malowaliśmy.

4. ŻYWIOŁ W NASZEJ OKOLICY. Miejsce w naszej okolicy kojarzące się dzieciom
z żywiołem ognia to siedziba Ochotniczej Straży Pożarnej w Bytomiu - Suchej Górze.
Ponadto dzieci opowiadały, że zagajniki drzew znajdujące się w obrębie parku „Grota” przybierają ogniste barwy w okresie jesiennym.

5.  POTRZEBNY I NIEBEZPIECZNY. Snując nasze rozważania nad tym zagadnieniem zastanawialiśmy się, gdzie możemy się spotkać z ogniem i doszliśmy do następujących wniosków:
  • Ogień jest nam potrzebny do ogrzewania domów i mieszkań (centralne ogrzewanie). Możemy go rozpalić w kominku, co również daje nam ciepło i sprawia, że w domu robi się przytulnie.  Wykorzystujemy go do gotowania (kuchenki gazowe). Uatrakcyjnia spotkania z rodziną i przyjaciółmi (grillowanie, ogniska). Słońce jest najważniejszym źródłem światła – bez niego na ziemi panowałby wieczny mrok.
  • Nawet mały płomień może nas poparzyć, jak również gorące przedmioty, dlatego nie wolno nam ściągać ze stołów kubków z gorącymi napojami oraz bawić się zapałkami, zapalniczką, zaświeconą świeczką.
  • Mała iskra ognia może spowodować wielki pożar, gdyż płomienie ognia szybko się rozprzestrzeniają i trudno je powstrzymać. Pożar powoduje wielkie zniszczenia. Pożary w domach i mieszkaniach pozbawiają ludzi dachu nad głową, niszczą cenne przedmioty, mogą wywołać niebezpieczne poparzenia ludzi, a nawet śmierć.
  • W lasach obowiązuje bezwzględny zakaz rozpalania ognisk, grillowania, wyrzucania niedopałków oraz szklanych przedmiotów (światło przebijając się przez szkło wznieca płomień, co powoduje pożar). Pożary lasów są niebezpieczne dla ludzi i zwierząt, niszczą środowisko życia zwierząt, pozbawiają zwierzęta pożywienia, powodują ich zranienia, poparzenia, a nawet śmierć.
  • Jeśli zauważymy pożar należy niezwłocznie zadzwonić pod nr alarmowy Straży Pożarnej 998, lub europejski nr alarmowy 112. Natychmiast opuścić niebezpieczne pomieszczenie. Jeśli pomieszczenie jest mocno zadymione, poruszamy się na czworakach, blisko podłoża, gdyż tam jest najmniej dymu, który może nam zaszkodzić.
  • Zapoznaliśmy się z pracą strażaka oraz tym, jakie posiada wyposażenie, by móc walczyć z niebezpiecznym ogniem.
6. ZABAWY RUCHOWE. Zabawy ruchowe, w których uczestniczyliśmy to m.in.:
„Strażnik ognia” – wybrane dziecko jest strażnikiem ognia – siedzi w środku koła z zamkniętymi oczami, a obok niego umieszczona jest ilustracja ogniska. Z pozostałych dzieci n-l wybiera osobę, która stara się jak najciszej podejść do ogniska i „ukraść ogień”. Strażnik nie może go usłyszeć.  Jeśli strażnik go usłyszy woła „Stop!” i musi wskazać, skąd słyszy odgłos. Jeśli uczestnik ukradnie ogień, zmienia strażnika.
“Ogień, woda, ziemia, powietrze” - Dzieci siadają w kółku. To dziecko, które ma rozpoczynać zabawę (jest prowadzącym) - staje w środku koła. Prowadzący rzuca piłkę do ktoregoś
z dzieci, siedzącego w kręgu i woła jedną z czterech propozycji: ogień, ziemia, powietrze, woda.
Dziecko, które złapało piłkę (chusteczkę) musi szybko powiedzieć jakie zwierzę żyje w wymienionym przez prowadzącego żywiole (woda, powietrze,ziemia), np. woda - delfin. Wtedy to dziecko staje w środku koła i gra toczy się dalej. Ta osoba, która złapie piłkę (chustkę) przy słowie ogień nie mówi nic. Jeżeli się pomyli "za karę" idzie do środka.
 „Taniec ognia” – dzieci poruszają się w rytm muzyki jak płomienie ognia tańczące na wietrze.
„Piłka parzy” - Dwie osoby stają naprzeciwko siebie w odległości ok. 10 metrów. Reszta uczestników staje między nimi gęsiego. Osoby na zewnątrz szybko toczą do siebie piłkę. Reszta podskakując unika „paparzenia” piłką. Dwójka tocząca piłkę co jakiś czas zmienia się. Wygrywa najmniej „poparzona” osoba.











czwartek, 14 stycznia 2016

Miejskie Przedszkole nr 63 im.Janusza Korczaka w Bytomiu - ZIEMIA

Na przełomie listopada i grudnia w naszej grupie realizowane były zagadnienia związane z żywiołem ziemi. Szukając odpowiedzi na pytanie „Jaki żywioł będziemy poznawać?” zaproponowałam dzieciom zabawę w podchody. Przedszkolaki chętnie rozwiązywały kolejne zagadki, które prowadziły nas do Żywiołka Ziemi oraz tajemniczego pudła z jego skarbami. Tradycją stało się, że wprowadzeniem do zajęć dotyczących żywiołu ziemi była zabawa przy fragmencie piosenki „Cztery Żywioły” (CD „Przygoda z uśmiechem”).
Podczas zajęć przeprowadzaliśmy liczne eksperymenty i zabawy badawcze, wykonywaliśmy prace plastyczne oraz oglądaliśmy bajki edukacyjne. Podobnie jak w pierwszym etapie projektu założyliśmy kącik tematyczny, w którym gromadziliśmy potrzebne materiały.
W celu podsumowania cyklu zajęć o ziemi wykorzystaliśmy karty uczestników i naklejki.
Zgodnie z wymaganiami projektu, w poniższych punktach opisaliśmy nasze działania.

1.  KĄCIK TEMATYCZNY

W naszym kąciku tematycznym znalazły się  wszelkiego rodzaju materiały dotyczące omawianego żywiołu ziemi. W przygotowanie kącika zaangażowałam przedszkolaki i ich rodziców. Dzieci przynosiły do przedszkola: węgiel, piasek, glinę, ziemię do kwiatów i kamyki, które następnie umieszczaliśmy w kąciku. W kąciku umieściliśmy także książki, mikroskop oraz akcesoria potrzebne do zabaw z ziemią (sitko, foremki, łyżeczki). Dużym zainteresowaniem podczas zabaw dowolnych cieszyła się nasza grupowa „mini-piaskownica”.
Podczas jednych z zajęć dzieci sadziły cebulki kwiatów, które następnie umieszczaliśmy w kąciku. Żywiołek Ziemi towarzyszył nam codziennie, gdyż przedszkolaki same podlewały cebulki niecierpliwie czekając aż wyrosną roślinki.

2. DOŚWIADCZENIA I EKSPERYMENTY: 

Ponieważ dzieci najlepiej uczą się i poznają poprzez działanie to właśnie proste doświadczenia i zabawy badawcze zajmowały główną część naszej przygody z Żywiołkiem Ziemi. Podczas zajęć wprowadzających zaproponowałam dzieciom zabawę „Skrzynka niespodzianka”, gdzie dzieci z zasłoniętymi oczami badały rękoma zawartość, opisywały swoje dotykowe wrażenia. W ten sposób poznaliśmy: węgiel, piasek suchy i mokry, kamienie, żwir oraz glinę. Następnie badaliśmy substancje za pomocą zmysłu wzroku i węchu. Próbowaliśmy odpowiedzieć na pytanie „co mają one ze sobą wspólnego?”
Sprawdzaliśmy też właściwości ziemi. Oglądaliśmy gródki ziemi, próbowaliśmy znaleźć odpowiedzi na pytania: „Jaka jest ziemia?”, „ Jaki ma kolor?”, „Jaka ziemia najlepsza jest dla roślin?”. Wyciągaliśmy samodzielnie wnioski z obserwacji: ziemia może być brązowa lub czarna, sypka, brudzi, w wodzie nie znika – nie rozpuszcza się, nie ma zapachu.
 Dowiedzieliśmy się również, że ziemia jest trochę jak tort – składa się z warstw. Aby to zapamiętać wykonaliśmy kompozycję z naturalnych podłoży (kamienie, węgiel, sól, piasek, glina, ziemia kwiatowa) przesypując kolejno każdy rodzaj ziemi do słoika – tworząc warstwy.
Kiedy dowiedzieliśmy się do czego potrzebna jest ziemia postanowiliśmy stworzyć swoją „zieloną hodowlę”. Napełnialiśmy kolorowe pojemniczki ziemią, posadziliśmy cebulki, a na koniec podlewaliśmy sadzonki. Efekty naszej pracy znalazły swoje miejsce w kąciku tematycznym.
Razem z bohaterami bajki „Rodzina Pytalskich” odpowiedzieliśmy sobie na pytanie „skąd się bierze piasek?” oraz „jak powstaje pustynia?” Wykonywaliśmy piaskowe babki z wykorzystaniem foremek - z suchego i mokrego piasku. Napełnialiśmy również słoiki z wodą piaskiem próbując znaleźć odpowiedź na pytanie „Co się dzieje i dlaczego?”. Dzieci zdmuchiwały suchy i wilgotny piasek z dłoni, co dało początek zabawie w pustynny wiatr. Dowiedzieliśmy się, że są różne rodzaje pustyni, a podczas zabawy w dobieranie cieni do obrazków poznaliśmy jej mieszkańców. Sprawdzaliśmy czy piasek jest sypki oraz co się z nim dzieje, gdy dolejemy wody. Przesypywaliśmy piasek z różnych pojemników o różnej wielkości sprawdzając czy się zmieści czy nie. Największą radość sprawiło nam oglądanie ziaren piasku pod mikroskopem i przez lupę.
Następnie dzieci poznawały proces powstawania złóż w oparciu o historyjkę obrazkową „Jak powstał węgiel?”. Poznając czarne skarby ziemi dowiedzieliśmy się , że w wyniku obróbki węgla otrzymujemy wiele przedmiotów codziennego użytku. W celu utrwalenia nowych wiadomości dobieraliśmy przedmioty do ich konturów.W tym dniu zapoznaliśmy się również z właściwościami węgla (zapach, kolor, kształt). Podjęliśmy się również sprawdzenia, czy węgiel pływa czy tonie.
Każde z proponowanych przeze mnie działań spotkało się z dużym entuzjazmem przedszkolaków.



3. POMYSŁY PLASTYCZNE

Szczególnie lubianą przez dzieci częścią poznawania żywiołu ziemi była aktywność artystyczna. Przedszkolaki z dużym entuzjazmem podejmowały się stawianych przed nimi zadań. Kolorowaliśmy Żywiołka Ziemi, a jego włosy wykleiliśmy zasuszonymi liśćmi. Wykonaliśmy węglem rysunkowym pracę plastyczną na temat „Jak pracuje górnik?” w oparciu o zaprezentowane ilustracje przedstawiające pracę górników pod ziemią.
Wykonywaliśmy „skamieliny” – odciskaliśmy w masie solnej materiał przyrodniczy: muszelki, kawałki zasuszonych liści, szyszki, gałązki. Po wyschnięciu, nasze „skamieliny” malowaliśmy farbami na wybrany przez siebie kolor.
Wiele radości sprawiło nam również wykonanie „obrazka pachnącego ziemią” przy użyciu przypraw.

4. ŻYWIOŁ W NASZEJ OKOLICY: 

Naszą przygodę z Żywiołkiem Ziemi rozpoczęliśmy od wyjścia do ogrodu przedszkolnego. Dzieci mogły się przekonać, że ziemia jest wszędzie –  na placu zabaw, na grządce z kwiatami, pomiędzy płytami chodnika, w doniczce z roślinami. Wkrótce okazało się, że mówiąc o żywiole ziemi mamy na myśli nie tylko glebę, ale także kamienie, piasek, węgiel czy sól. Ponieważ Bytom jest miastem nierozerwalnie związanym z górnictwem z okazji „Barbórki” wzięliśmy udział w spotkaniu z zaproszonymi gośćmi – górnikami. Wysłuchaliśmy opowiadania gości na temat ich pracy oraz warunków jakie panują pod ziemią.
Okazało się, że w naszej okolicy znajdują się zabytkowe kopalnie, które można zwiedzić. Niestety w trakcie realizacji tej części projektu nie mieliśmy możliwości, by udać się tam z grupą. Chcielibyśmy jednak w okresie wiosenno-letnim zorganizować wycieczkę do Zabytkowej Kopalni Srebra w Tarnowskich Górach bądź do Zabytkowej Kopalni Węgla Kamiennego Guido w Zabrzu. Z pewnością będzie to doskonała okazja, aby przypomnieć sobie wiadomości zdobyte podczas zabaw z żywiołem ziemi.  

5. POTRZEBNY I NIEBEZPIECZNY:

Omawiając każdą z postaci żywiołu (węgiel, piasek, sól, przyprawy, czy ziemię) starałam się przybliżyć dzieciom przydatność poszczególnych materiałów w naszym codziennym życiu. Dowiedzieliśmy się, że węgiel potrzebny jest nam nie tylko do ogrzania naszych domów, ale ma również inne, zaskakujące przeznaczenie. Dzieci z dużym zaskoczeniem przyjęły wiadomość, że dzięki węglowi mamy takie produkty jak perfumy, świeczki czy nawet niektóre tabletki, o plastikowych zabawkach nie wspominającJ.
Podczas zabaw z piaskiem odwiedziliśmy budowę nieopodal naszego przedszkola. Okazało się, że piasek wcale nie jest tam po to, żeby panowie mogli się nim pobawić. Dowiedzieliśmy się natomiast, że piasek jest wykorzystywany do przygotowania zaprawy murarskiej.
Zauważyliśmy również, że ziemia jako gleba odgrywa decydująca rolę w życiu człowieka i zwierząt. Jest ona środowiskiem życia wielu organizmów (my poznaliśmy kreta i dżdżownice). Dzięki glebie na nasze stoły trafiają owoce i warzywa, a nawet chleb – jest więc naszym żywicielem.
Jednak wiemy także, że ziemia to potężny żywioł, który może stanowić również zagrożenie. Rodzina Pytalskich towarzyszyła nam podczas poznawania zjawiska trzęsienia ziemi. Podczas rozważań zajęliśmy się również tematem zanieczyszczania ziemi przez człowieka. Poznaliśmy niebezpieczeństwa wynikające ze skażenia gleby oraz ich skutki dla zwierząt, roślin i ludzi. W celu omawiania tych zagadnień wykorzystaliśmy ilustracje, układanki, książki i opowiadania.


6. ZABAWY RUCHOWE:

Dopełnieniem zajęć podczas których poznawaliśmy różne oblicza żywiołu jakim jest ziemia były zabawy ruchowe, jak na przykład: 
  • „Piaskowe posągi” –zabawa z elementem marszu
Dzieci swobodnie maszerują w różnych kierunkach po dywanie. Na hasło „Piaskowe posągi” dzieci zatrzymują się i przyjmują dowolna pozę
  •  „Górnicy jadą do kopalni” – zabawa ruchowo naśladowcza
Dzieci tworzą 4 pociągi. Poruszają się po sali w rytm muzyki. Na sygnał (pauza) pociągi się zatrzymują, wysiadają górnicy i wykonują następujące czynności:
- marsz do kopalni – idą po obwodzie koła z kilofami na ramieniu,
- zjazd windą do tunelu – zatrzymują się i powoli zniżają się w dół,
- marsz w tunelu kopalni – początkowo idą na stojąco, później na czworakach (tunel się zmniejsza)
- praca kilofem – zatrzymują się i na głośny dźwięk uderzają kilofem o ścianę,
- ładowanie węgla na wagoniki – naśladują wrzucanie łopatami węgla,
- marsz w tunelu kopalni – w odwrotną stronę niż powyżej,
- wjazd windą – z przysiadu powoli wstają,
- marsz powrotny do domu – idą z kilofami na ramieniu.
  •  „Rosną kwiaty” – zabawa z elementem wspinania się
Dzieci inscenizują opowiadanie nauczyciela: dzieci-nasionka kulą się na dywanie. Następnie w rytm muzyki powoli rosną aż będą z nich piękne duże kwiaty (wspięcie na palcach).
  • „Tunele” –  zabawa z elementem czołgania

Dzieci podzielone na dwie grupy. Pierwsza grupa tworzy tunel klęk podparty). Druga grupa przechodzi przez tunel. Po przejściu wszystkich dzieci następuje zmiana ról.










niedziela, 1 listopada 2015

Miejskie Przedszkole nr 63 im.Janusza Korczaka w Bytomiu - WODA

Projekt „Żywiołki” w naszej grupie spotkał się z wielkim zainteresowaniem dzieci. Stał się stałym punktem w naszej przedszkolnej codzienności. Nawet podczas zabawy swobodnej dzieci chętnie podchodzą do „kącika Żywiołka”, wykonują samodzielnie proste doświadczenia z wodą, z którymi zostały zapoznane, sięgają po zamieszczone w nim książeczki, układanki i gry. Aby wprowadzić dzieci w tematykę projektu wykorzystaliśmy  list żywiołków. Chętnie wykorzystamy również karty uczestników i naklejki, by podsumować kolejne etapy. Zgodnie z wymaganiami projektu, w poniższych punktach opisaliśmy nasze działania.  

1.  KĄCIK TEMATYCZNY. W naszym kąciku tematycznym znalazły się  wszelkiego rodzaju materiały dotyczące omawianego żywiołu wody. Umieściliśmy w nim m.in.  książki, układanki, gry oraz akcesoria, które były nam potrzebne do zabaw z wodą. Przez cały czas omawiania żywiołu dzieci mogły swobodnie korzystać z wszystkich materiałów, co też chętnie czyniły. Szczególnym zainteresowaniem dzieci cieszyły się stanowiska doświadczalne, które zajęły najwięcej miejsca w naszym kąciku. Przygotowaliśmy również specjalną tablicę, na której umieszczaliśmy ilustracje związane z żywiołem. Często były one dopełnieniem opowiadań związanych z wodą, jak. np.: „Przygoda kropelki wody” H. Bechlerowej.
2. DOŚWIADCZENIA I EKSPERYMENTY. Doświadczenia i eksperymenty zajmowały nam najwięcej czasu w realizacji tematu. Cieszyły się również największym zainteresowaniem. Rozpoczęliśmy od poznawania właściwości wody poprzez jej obserwowanie i manipulowanie przy pomocy różnych przedmiotów jak i nas samych J. Dmuchaliśmy na taflę wody tworząc fale, wąchaliśmy i smakowaliśmy, by stwierdzić, że woda nie ma zapachu i smaku. Sprawdzaliśmy, które przedmioty unoszą się na wodzie, a które toną (użyliśmy tutaj m. in.: piórek, metalowych kulek, plastikowych kulek, drewnianych kostek do gry, kasztanów, żołędzi, metalowych nożyczek). Urządzaliśmy wyścigi papierowych statków. Dowiedzieliśmy się również, że woda przyjmuje kształt naczynia, do którego zostanie wlana oraz wypełnia każdą wolną szczelinę napotkaną na swej drodze. Przelewaliśmy wodę do dzbanków, szklanek, słoików, butelek, a także urządziliśmy „wodny tor” wykorzystując przezroczystą, gumową rurkę oraz lejek. Dowiedzieliśmy się, jak działa pompa, przelewając wodę z jednego naczynia do drugiego przy użyciu specjalnej pompki. Omawiając zjawisko obiegu wody w przyrodzie sami wytworzyliśmy „deszcz w słoiku”. Wlaliśmy do słoika gorącą wodę i obserwowaliśmy, jak powstaje para, które potem ponownie się skraplała napotykając położony na słoiku talerzyk z lodem. Przy tej okazji poznaliśmy również trzy stany skupienia wody: ciekły, gazowy
i stały. Wykorzystaliśmy wodę, by przeprowadzić eksperymenty z krystalizacją cukru i soli, zabarwiliśmy wodę atramentem i umieściliśmy w niej biały kwiat, by obserwować, jak zmienia kolor. Sprawdzaliśmy też, jakie przedmioty wchłaniają wodę (gąbka, ściereczka, papier). Wielką radość sprawiło dzieciom obserwowanie, jak małe żelowe kulki pęcznieją pod wpływem wody, by stać się świetnym materiałem do zabawy. Dzieci brodziły rękami w żelowych kuleczkach, przenosiły je z jednego pojemnika do drugiego za pomocą małej łyżeczki, zasysały do pompki i za jej pomocą wraz z wodą przelewały je.
3. POMYSŁY PLASTYCZNE. Realizując ten punkt przede wszystkim utrwalaliśmy technikę malowania farbami akwarelowymi, do których woda jest niezbędna. Malowaliśmy zatem obrazki związane z tematami tygodnia realizowanymi zgodnie z podstawą programową. Wiele radości dawało nam malowanie „magicznych kolorowanek”, które ujawniały prawdziwy kolor ilustracji właśnie po zetknięciu z czystą wodą. Kolorowaliśmy również Żywiołka Wody, a jego włosy wykleiliśmy papierowymi kropelkami. Wykonaliśmy w grupach gigantyczne parasole, które chronią nas przed wodą lecącą na nas z nieba – deszczem. Wykonaliśmy rozkładaną książeczkę z historyjką obrazkową o tym, jak wędruje woda w przyrodzie.
4. ŻYWIOŁ W NASZEJ OKOLICY. W naszej okolicy znajduje się Park „Grota” ze stawem. Jest to miejsce znane dzieciom, gdyż wiele z nich odwiedza je z rodzicami i właśnie to miejsce najbardziej kojarzy im się z wodą w naszej okolicy. Niestety nie mieliśmy możliwości, by udać się tam na spacer z grupą, gdyż mimo wszystko jest za bardzo oddalone od naszego przedszkola i taka wyprawa wymaga wcześniejszych przygotowań. Z pewnością jednak w okresie wiosenno-letnim, przy bardziej sprzyjającej pogodzie, urządzimy wyjście do parku, będziemy mieli wtedy doskonałą okazję, aby przypomnieć sobie wszystkie wiadomości
o wodzie, które na początku roku szkolnego nabyliśmy. Przy okazji opowiadania o parku, dzieci dowiedziały się, że woda stanowi dom dla wielu stworzeń. Wymieniły również inne zbiorniki wodne, jak morza i rzeki, w których też żyją ryby i inne gatunki zwierząt. Zwróciliśmy również uwagę na to, że woda jest naszym największym skarbem, gdyż stanowi źródło życia wszystkich roślin i stworzeń, również nas – ludzi. Już teraz wiemy, że bez wody nie byłoby na świecie życia, dlatego jest naszym największym skarbem. Omawiając te zagadnienia bawiliśmy się w memory, dopasowywaliśmy cienie do obrazków, układaliśmy puzzle wykorzystując ilustracje mieszkańców podwodnego świata.
5.  POTRZEBNY I NIEBEZPIECZNY. Snując nasze rozważania nad wodą, zwróciliśmy również uwagę na to, że woda jest naszym największym skarbem, gdyż stanowi źródło życia wszystkich roślin i zwierząt oraz nas – ludzi, a jej brak może doprowadzić m.in.  do suszy,
w skutek której ziemia nie wyda plonów, mogą wyginąć niektóre gatunki roślin i zwierząt, czy też wzniecą się pożary lasów. Zauważyliśmy również, że  jest składnikiem naszej codziennej diety – znajduje się w sokach wielu owoców i warzyw, zaspokaja nasze pragnienie. Dzięki rurociągom dostarczana jest do naszych kranów i możemy ją wykorzystać do picia, gotowania i mycia się. Zapewnia rozrywkę – możemy pływać w niej na basenie, w morzu, pływać łódką, uprawiać inne sporty wodne. Dowiedzieliśmy się, że istnieją specjalne elektrownie, gdzie prąd jest wytwarzany właśnie dzięki działaniu wody. Jednak wiemy także, że woda to potężny żywioł, który może stanowić również zagrożenie, i z którym nie należy igrać. Dlatego też przypomnieliśmy sobie o zasadach bezpieczeństwa podczas zabaw w wodzie. Porozmawialiśmy również o zjawisku powodzi, która niesie za sobą wiele zniszczeń.
W celu omawiania tych zagadnień wykorzystaliśmy ilustracje, układanki, książki i opowiadania, które umieszczaliśmy w naszym kąciku.
6. ZABAWY RUCHOWE. Zabawy ruchowe, w których uczestniczyliśmy to m.in.:
„Woda-ląd” - dzieci biegają w rozsypce po sali, gdy nauczycielka pokazuje obrazek z wodą (morzem) – pływają różnymi stylami, a gdy lądu – jeżdżą samochodami.
“Kropla w kałuży” - dzieci-krople biegają wokół wyciętych z kartonu kałuż (lub obręczy), na sygnał każde dziecko - kropla szuka wolnej kałuży.
 „Taniec strumyka” – dzieci przy odgłosach strumyka tańczą w rytm muzyki.
„Skok na drugą stronę strumyka” – wzdłuż sali rozwija się folię malarską imitującą strumyk. Dzieci przeskakują z jednej strony na drugą.
„Spacer w deszczu” – maszerowanie z omijaniem kałuż – obręczy.

Zabawy oddechowe – dmuchanie w kropelki zawieszone na nitce, dmuchanie na wodę przez słomki.